Die Glocke miał być pionierską maszyną, która umożliwia podróże w czasie i przestrzeni. Próbowano ją zbudować pod koniec II wojny światowej.
Die Glocke można przetłumaczyć jako "dzwon". Projekt ten miał bardzo wysoki stopień tajności i prawdopodobnie długo po zakończeniu II wojny światowej niewielu o nim wiedziało. Według niektórych badaczy miała to być maszyna, która umożliwiała zaginanie pola grawitacyjnego. Miała umożliwiać podróże w czasie oraz przestrzeni. Pod koniec II wojny światowej Hitler wyznaczył swoich najlepszych naukowców do zbudowania tego typu urządzenia.
Die Glocke miał kształt dzwonu i posiadał dwa specjalne pojemniki, które były wypełnione substancją Xerum 525 i przypominała rtęć. Konstrukcja całej maszyny wynosiła około 2,7 m szerokości oraz 4,5 m wysokości. W wyniku promieniowania podczas budowy zmarło wielu konstruktorów oraz badaczy.

Die Glocke - rekonstrukcja wyglądu
Ten spektakularny wynalazek miał przechylić szalę zwycięstwa na korzyść III Rzeszy. Do budowy próbowano wykorzystać wiedzę z zakresu teorii względności Einsteina oraz mechaniki kwantowej, jednak to nie wystarczyło.
Kolejna z teorii mówi, że około roku 1937-1938 w województwie dolnośląskim, niedaleko Czernicy miała mieć miejsce katastrofa nieznanego obiektu, który przypominał latający spodek. Być może naukowcy III Rzeszy próbowali odtworzyć napęd z odnalezionego statku przy pomocy inżynierii wstecznej. Prawdopodobnie technologia ta okazała się być zbyt zaawansowana i naukowcy nie poradzili sobie z takim wyzwaniem.

Die Glocke - czy rzeczywiście powstał?
Co stało się z prototypem, a czy w ogóle istniał? To już pewnie pozostanie tajemnicą. Jednak sam pomysł zbudowania w tamtych czasach pojazdy o napędzi antygrawitacyjnym był czymś niezwykłym. W tamtym momencie historii byliśmy na zbyt niskim poziomie technologicznym, aby coś takiego zbudować, a nawet w czasach obecnych jest to zbyt trudne.
Data opublikowania: 2021-12-06
Autor: Dariusz Wojciech Ptaszyński