Manuskrypt Wojnicza to jedna z najbardziej tajemniczych ksiąg świata. Zapisana w nieznanym języku. Przez pewien czas pozostawała w rękach Polaka.
Manuskrypt swoim wyglądem przypomina zielnik. Niektórzy sądzą, że może być to także podręcznikiem medycyny. Jego zawartość do dzisiaj nie została wyjaśniona i pozostaje tajemnicą. Od około 100 lat wielu kryptologów próbowało rozszyfrować teksty w nim zawarte. Nie udało się także ustalić kto był autorem tego manuskryptu.
Składa się on z 240 stron. Pierwotnie było ich 272. Ma format 15x22,5 cm. Spisany na pergaminie, który wykonano z cienkiej, cielęcej skóry. Cała zawartość została zapisana w nieznanym i niezrozumiałym języku. Znajdują się w nim również rysunki roślin, znaków zodiaku oraz kobiet podczas kąpieli.
Swoją nazwę zawdzięcza on Michałowi Wojniczowi. Jest to polski antykwariusz, który w 1912 roku nabył kilkanaście rękopisów od jezuitów z willi Mondragone we Frascati. Z racji tego, że jeden z manuskryptów zawierał zagadkową zawartość to sam Wojnicz przystąpił do badań.
Pierwsze wzmianki o rękopisie pochodzą z XVII wieku. Wtedy właśnie praski alchemik Georg Baresch przesłał kopie fragmentów manuskryptu do Anthanasiusa Kirchera. Był to jezuita, który specjalizował się z języku koptyjskim. Później księga przechodziła z rąk do rąk. Była sprzedawana i przekazywana, aż w końcu trafiła w ręce Michała Wojnicza. Po jego śmierci znów zaczęła zmieniać właścicieli. Obecnie znajduje się w Bibliotece Rzadkich Ksiąg i Rękopisów im. Beinecke’ów.

Jedna z stron manuskryptu
Wielu badaczy z całego świata próbowało się podjąć tłumaczenia. Według jednej z teorii mówi, że manuskrypt zawiera tekst o sensowym znaczeniu i jest napisany w którymś z języków europejskich. Nie można go odczytać, ponieważ zawartość prawdopodobniej zaszyfrowano szyfrem polialfabetycznym, który jest bardzo trudny w rozkodowaniu.
Sama treść pod wieloma względami wydaje się być spisana w jakimś języku. Wskazuje na to dukt, tz. tempo, staranność oraz stopień nachylenia samych liter. Można postawić teorię, że autor dokładnie wiedział, co pisze.
Z kolei inna teoria mówi, że rękopis został zaszyfrowany steganograficznie. W praktyce treść nie ma znaczenia, a same informacje zostały ukryte w szczegółach, które są niewidoczne dla oka. Tego typu teksty są bardzo trudne do rozszyfrowania.

Rysunki roślin w manuskrypcie
Pojawiło sie także mnóstwo innych teorii, niektóre mniej prawdopodobne, a inne trochę bardziej realne, ale żadna z nich nie pozwoliła odczytać tekstu czy choćby ustalić autora. Nawet sztuczna inteligencja nie poradziła sobie podczas próby odszyfrowania zawartości. Jednak postawiono kolejną teorię, że tekst manuskryptu został napisany w języku hebrajskim z wykorzystaniem szyfru.
W 2018 roku dwaj naukowcy Jules Janick i Arhur O. Tucke stwierdzili, że rękopis powstał w Meksyku. Udało się im rozpoznać około 60 roślin, które właśnie pochodzą z tamtego rejonu. Rozpoznano także 12 zwierząt. Rozszyfrowano kilka nazw roślin oraz miast. Oboje naukowcy stwierdzili, że manuskrypt napisano w języku syntetycznym, który był używany przez handlarzy azjatyckich.
Ostatnia z teorii mówi, że jest to fikcyjna księga i do jej zapisu nie użyto żadnego języka, tylko wykorzystano przypadkowe znaki. Jednak jest to tylko jedna z wielu teorii na ten temat. Sam manuskrypt pozostaje do dzisiaj nierozwiązaną tajemnicą.
Data opublikowania: 2021-11-22
Autor: Dariusz Wojciech Ptaszyński