Fascynująca zagadka związana z Rosją

Biblioteka Iwana Groźnego od stuleci należy do najbardziej fascynujących zagadek związanych z historią Rosji. Według popularnej legendy car miał posiadać niezwykle cenny księgozbiór zawierający setki starożytnych rękopisów w językach greckim i łacińskim. Niektóre z nich miały zawierać dzieła autorów, których teksty zaginęły bezpowrotnie.

Problem polega na tym, że do dziś nie odnaleziono miejsca, w którym miałaby znajdować się ta słynna biblioteka. Co więcej, historycy nie są nawet całkowicie zgodni co do jej rzeczywistego rozmiaru i zawartości. Istnieją jednak źródła wskazujące, że na moskiewskim dworze rzeczywiście znajdował się wartościowy księgozbiór.

Początki legendy

Iwan IV Groźny panował w latach 1547–1584 i był pierwszym władcą Rosji, który przyjął tytuł cara. W późniejszych opowieściach przypisywano mu ogromny księgozbiór, który miał być przechowywany w specjalnych pomieszczeniach moskiewskiego Kremla.

Historia biblioteki jest jednak starsza niż sam Iwan IV.

Jedna z najważniejszych tradycji wiąże jej początki z Zofią Paleolog, bratanicą ostatniego cesarza Bizancjum Konstantyna XI. W 1472 roku poślubiła ona wielkiego księcia moskiewskiego Iwana III. Według późniejszych przekazów miała przywieźć do Moskwy część bizantyjskiego dziedzictwa intelektualnego, w tym cenne księgi.

Nie ma jednak wystarczających dowodów pozwalających dokładnie określić, jakie rękopisy znalazły się w Moskwie i czy rzeczywiście później weszły w skład biblioteki Iwana IV.

Biblioteka carów moskiewskich

Istnienie wartościowych ksiąg na dworze moskiewskim nie jest samo w sobie niczym niezwykłym.

W XVI wieku na dworze wielkiego księcia, a później cara, znajdowały się rękopisy religijne, kroniki oraz książki sprowadzane z innych części Europy. Zachowane źródła wskazują również na obecność ksiąg w językach obcych.

Jednym z interesujących świadectw jest relacja związana z Maksymem Grekiem, uczonym pochodzącym z terenów Grecji, który przybył do Moskwy w XVI wieku. Tradycja przypisuje mu kontakt z bogatym księgozbiorem dworu moskiewskiego.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że widział on legendarną „bibliotekę Iwana Groźnego” w formie znanej z późniejszych opowieści. Źródła dotyczące tej historii są skomplikowane i były wielokrotnie poddawane krytyce.

Tajemniczy spis ksiąg

Jednym z najważniejszych elementów legendy jest dokument związany z niemieckim uczonym Christianem Dabelowem.

W 1819 roku Dabelow miał odnaleźć w archiwach miasta Pärnu dokument zawierający spis ksiąg należących do dawnej biblioteki carskiej. Według jego relacji znajdowały się tam między innymi dzieła autorów klasycznych.

Problem jest niezwykle istotny: oryginalny dokument zaginął.

Zachowały się jedynie informacje, które Dabelow miał z niego przepisać. To właśnie dlatego historycy nie mogą współcześnie zweryfikować całego spisu.

Według przekazów lista obejmowała setki tomów, w tym dzieła autorów greckich i rzymskich. Pojawiały się nawet wzmianki o tekstach przypisywanych autorom, których znane dzieła nie obejmują.

To właśnie ta część historii sprawiła, że legenda o bibliotece nabrała niezwykłego rozmachu.

Czy w bibliotece znajdowały się zaginione dzieła starożytności?

To jeden z najbardziej fascynujących elementów całej historii.

Jeżeli informacje zawarte w zaginionym spisie byłyby prawdziwe, biblioteka mogłaby zawierać teksty, które nie przetrwały do naszych czasów.

Dla historyków byłoby to odkrycie o ogromnym znaczeniu. Starożytna literatura grecka i rzymska zachowała się bowiem tylko częściowo. Wiele dzieł znamy wyłącznie z cytatów innych autorów, fragmentów lub późniejszych przekazów.

Odnalezienie nieznanego wcześniej rękopisu starożytnego autora mogłoby zmienić wiedzę na temat literatury, filozofii czy historii antyku.

Trzeba jednak podkreślić, że nie ma dowodu, iż takie dzieła rzeczywiście znajdowały się w bibliotece Iwana Groźnego. Autentyczność i znaczenie spisu Dabelowa od dawna budzą wątpliwości badaczy. Nikołaj Zarubin, jeden z historyków zajmujących się księgozbiorem, podkreślał ograniczoną liczbę wiarygodnie udokumentowanych pozycji związanych z biblioteką cara.

Gdzie miała znajdować się biblioteka?

Według najbardziej rozpowszechnionej wersji biblioteka miała zostać ukryta w podziemiach moskiewskiego Kremla.

To właśnie tam przez wiele lat prowadzono poszukiwania.

Pod Kremlem znajdują się liczne piwnice, tunele, komory i pozostałości dawnych konstrukcji. Nic więc dziwnego, że miejsce to stało się centrum poszukiwań legendarnego księgozbioru.

Przez stulecia pojawiały się informacje o tajemniczych pomieszczeniach, zamkniętych przejściach i podziemnych korytarzach.

Żadne z odkrytych pomieszczeń nie dostarczyło jednak jednoznacznego dowodu na istnienie zaginionej biblioteki.

Poszukiwania w XVIII i XIX wieku

Poszukiwania biblioteki prowadzono wielokrotnie.

Już w XVIII wieku pojawiały się informacje o tajemniczych pomieszczeniach i skrzyniach znajdujących się w podziemiach Kremla. Podejmowano również próby prowadzenia prac wykopaliskowych.

W XIX wieku zainteresowanie legendą jeszcze wzrosło.

Badacze analizowali stare dokumenty, plany Kremla i przekazy dotyczące podziemnych konstrukcji. Problemem pozostawał brak materialnego dowodu.

Nie znaleziono ani regałów z księgami, ani skrzyń zawierających rękopisy, ani katalogu, który można byłoby jednoznacznie powiązać z biblioteką Iwana IV.

Archeolog, który poświęcił życie poszukiwaniom

Jedną z najbardziej znanych osób poszukujących biblioteki był rosyjski archeolog Ignatij Stielecki.

W latach 1933–1934 prowadził on intensywne badania podziemi Kremla. Dysponował zespołem pracowników oraz sprzętem inżynieryjnym.

Poszukiwania były prowadzone między innymi w rejonie Arsenału.

Warunki okazały się niezwykle trudne. W trakcie prac dochodziło do problemów konstrukcyjnych, a część wykopów została zalana wodą. Ostatecznie również te działania nie doprowadziły do odnalezienia biblioteki.

Biblioteki szukano nawet w czasach Stalina

Historia poszukiwań nie zakończyła się przed II wojną światową.

W 1937 roku do władz radzieckich trafiła informacja dotycząca potencjalnego miejsca ukrycia księgozbioru. Sprawą zainteresował się aparat bezpieczeństwa NKWD.

Według opublikowanych dokumentów analizowano możliwość istnienia podziemnych przejść rozpoczynających się w piwnicach związanych z moskiewską posiadłością Jusupowów.

Co ciekawe, dokumenty pokazują przede wszystkim pracę administracyjną i analizę informacji, a nie przeprowadzenie wielkiej ekspedycji archeologicznej zakończonej odkryciem biblioteki.

Dlaczego biblioteka mogła zaginąć?

Istnieje kilka możliwych scenariuszy.

Pożar

Moskwa wielokrotnie doświadczała katastrofalnych pożarów. Szczególnie niszczycielski był pożar z 1571 roku, kiedy miasto zostało zaatakowane i spalone przez wojska krymskotatarskie.

Do poważnych zniszczeń doszło także podczas wielkiej smuty na początku XVII wieku.

Nie można wykluczyć, że część ksiąg została wówczas zniszczona.

Rozproszenie księgozbioru

Biblioteka mogła również zostać rozproszona.

Księgi mogły trafić do monasterów, archiwów, innych bibliotek lub prywatnych zbiorów. W takim przypadku poszukiwanie jednego wielkiego pomieszczenia pełnego rękopisów byłoby bezcelowe.

Zniszczenie rękopisów

Książki wykonane z pergaminu i papieru są podatne na wilgoć, ogień i niewłaściwe przechowywanie.

Jeżeli część zbioru rzeczywiście przetrwała XVI wiek, nie oznacza to, że musiała dotrwać do naszych czasów.

Legenda mogła zostać wyolbrzymiona

To jeden z najważniejszych scenariuszy.

Możliwe, że rzeczywisty księgozbiór carów był wartościowy, ale znacznie mniejszy od biblioteki przedstawianej w późniejszych opowieściach.

Historyk Daniel C. Waugh zwracał uwagę, że w przypadku biblioteki Iwana IV istnieje niewiele twardych dowodów, a wiele późniejszych interpretacji opiera się na źródłach problematycznych lub niepełnych.

Czy biblioteka naprawdę istniała?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Istnienie księgozbioru należącego do Iwana IV i moskiewskiego dworu jest dobrze prawdopodobne i znajduje potwierdzenie w źródłach. Znacznie bardziej problematyczna jest jednak wizja ogromnej, ukrytej biblioteki zawierającej setki unikatowych rękopisów antycznych.

Część badaczy uważa, że biblioteka rzeczywiście mogła istnieć w większym rozmiarze. Inni podkreślają, że dostępne źródła nie pozwalają potwierdzić jej legendarnego charakteru.

W polskiej literaturze naukowej Andrzej Dróżdż wskazuje, że dokumenty pozwalają udokumentować jedynie ograniczoną liczbę pozycji związanych z księgozbiorem Iwana Groźnego, podczas gdy najbardziej sensacyjne opowieści opierają się przede wszystkim na późniejszych przekazach.

Co mogłoby się stać, gdyby biblioteka została odnaleziona?

Odkrycie autentycznego księgozbioru byłoby wydarzeniem o ogromnym znaczeniu dla historii.

Największą wartość miałyby niekoniecznie same księgi jako przedmioty, lecz zawarte w nich teksty.

Mogłyby pojawić się:

  • nieznane wcześniej dzieła starożytnych autorów,
  • nowe informacje o świecie bizantyjskim,
  • nieznane tłumaczenia tekstów greckich i łacińskich,
  • dokumenty dotyczące średniowiecznej Europy i Rusi,
  • rękopisy pozwalające uzupełnić luki w historii literatury.

Jednocześnie nie należy zakładać, że odnaleziony zbiór automatycznie zawierałby „zaginioną wiedzę starożytności”. Takie twierdzenia należą do sfery spekulacji.

Jedna z największych zagadek historycznych

Biblioteka Iwana Groźnego jest wyjątkowym przykładem zagadki, w której fakty historyczne mieszają się z legendą.

Wiemy, że moskiewscy władcy posiadali wartościowe księgi. Wiemy również, że na dworze pojawiały się teksty greckie i łacińskie. Istnieją także przekazy dotyczące większego księgozbioru.

Nie wiemy natomiast, czy pod Kremlem rzeczywiście znajduje się pomieszczenie zawierające setki starożytnych rękopisów.

Kolejne ekspedycje nie przyniosły rozstrzygnięcia, a badacze nadal analizują źródła dotyczące historii kolekcji. Współczesne opracowania naukowe podkreślają przede wszystkim trudność oddzielenia informacji pochodzących z wiarygodnych dokumentów od późniejszych legend.

Podsumowanie

Biblioteka Iwana Groźnego pozostaje jedną z najbardziej intrygujących zagadek związanych z historią Moskwy. Według legendy ogromny księgozbiór mógł zawierać cenne rękopisy greckie i łacińskie, w tym dzieła, które zaginęły w późniejszych wiekach.

Przez stulecia poszukiwano go przede wszystkim w podziemiach Kremla. Badania prowadzone w XVIII, XIX i XX wieku nie przyniosły jednak jednoznacznego odkrycia.

Najważniejsze pytanie pozostaje więc bez odpowiedzi: czy pod moskiewskim Kremlem rzeczywiście znajduje się zaginiony księgozbiór carów, czy też jego legenda jest znacznie większa niż historyczna rzeczywistość?

Dopóki nie pojawi się bezpośredni dowód w postaci odnalezionych rękopisów, biblioteka Iwana Groźnego pozostaje fascynującym połączeniem historii, archeologii i jednej z najbardziej trwałych legend o utraconej wiedzy.